Ryn i Ośrodek Wypoczynkowo-Żeglarski. Niewielki murowany domek, dwa pokoje, aneks kuchenny, czworo dorosłych i dwójka maluchów. Tydzień na Mazurach. Ryn - niewielkie miasteczko na Mazurach, było przez prawie tydzień naszą bazą wypadową podczas naszej pierwszej przygody z Krainą Wielkich Jezior. O Mazurach wiedzieliśmy niewiele, żadne z nas tam dotąd niemiało okazji trafić. Bo jaki jest sens jechać na Mazury, które są przecież względnie blisko, skoro cały świat czeka, żeby go odkryć? Mazury i Polskę zostawmy sobie na emeryturę lub krótki wypad na weekend. Takie mieliśmy plany. Jednak po pojawieniu się Amelii na świecie plany dalekich wojaży na inny kontynent uległy przesunięciu w czasie. Zatem Mazury wydały nam się idealną opcją na pierwsze wspólne wakacje we trójkę. Bo są i lasy i jeziora i piękne trasy spacerowe, kilka miasteczek i historycznych miejsc do zobaczenia... Miasteczko sielskie i anielskie. Ciche i spokojne. Położone nad dwoma jeziorami: Ryńskim i Ołów, jest dobr...
Komentarze
Prześlij komentarz